Oficjalny zwiastun filmu „DJ” – hit czy kit?

Współczesna polska kinematografia – poza nielicznymi wyjątkami – jest często kopalnią trudnej do strawienia łopatologii i banału. Ta przypadłość jest szczególnie widoczna w fabułach, które roszczą sobie pretensje do ukazywania „realiów” środowisk uznawanych (przynajmniej przez tzw. mainstream) za szczególnie offowe lub hermetyczne.

Taka właśnie refleksja naszła nas po obejrzeniu świeżo-opublikowanego trailera i lekturze opisu nowej polskiej produkcji filmowej o zachęcającym skądinąd tytule „DJ”:

„DJ” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia ukazana poprzez losy niezwykle utalentowanej, undergroundowej polskiej DJ-ki Mini. To film o ambicji, nieustannej pogoni za marzeniami, a przede wszystkim o postrzeganiu świata poprzez absolutyzowanie własnych doświadczeń w kulturze „Love Yourself”. „DJ” to pierwszy film w kinie europejskim przedstawiający zjawisko Dj’ingu z perspektywy kobiecej.

Akcja dzieje się w środowisku kultury klubowej. Główna bohaterka o pseudonimie – DJ Mini, jest piękna i demoniczna, ambitna i przede wszystkim bardzo utalentowana muzycznie. Jest wykształcona artystycznie i zakochana w muzyce elektronicznej, ale niestety jej dramat polega na braku wiary w siebie. Kiedy marzenie staje się ambicją, przeradza się w przekleństwo. A kiedy izolacja prowadzi do wyścigu z własnym ego oddala od miłości do samego siebie. Mini wchodzi w wielki świat muzyki klubowej. Świat często bezwzględny, w którym łatwo się zatracić i porzucić swoje wartości i uczucia.

Czy środowisko muzyki elektronicznej, zdominowanej przez mężczyzn, zmusi wchodzącą w nie kobietę do przekroczenia swoich granic? Do działań, które są sprzeczne z jej życiowymi wartościami? Czy muzyka, którą tak kocha i która daje jej tyle siły, może ją ogłuszyć, pozbawić uczuć? Do jakich czynów jest w stanie się posunąć, by zaspokoić swoje pragnienia i ambicje?

DJ to intrygujący film o kulturze klubowej, który w niezwykle prawdziwy sposób przedstawia hermetyczne i bezwzględne środowisko DJ’ingu. Jednak niesie też ze sobą wartości uniwersalne. Pokazuje, co w czasach, gdy kultura „Love Yourself” triumfuje w każdej dziedzinie życia, jest tak naprawdę ważne. W dobie samouwielbienia, autoreklamy, techniki nastawionej na zaspokajanie potrzeb rozbudowanego ego, nie dziwi fakt, że prawdziwy talent, który sam się broni, już nie wystarcza. To obraz XXI wieku…

Szczególnie rozbawiło nas to wyboldowane powyżej zdanie 🙂 Chyba mamy sporo szczęścia, bo my w środowisku DJ-skim spotykamy się zazwyczaj z koleżeńskimi i solidarnymi zachowaniami.

A tak już bardziej serio. Nie chcemy się wyzłośliwiać nad filmem, którego nie widzieliśmy, ale ani powyższy trailer ani opis dystrybutora nie zrobiły na nas zbyt dobrego wrażenia. Temat DJ-skiej kariery może być świetnym materiałem na film – ostatnio sami poleciliście nam kilkanaście wartościowych produkcji na spinlabowym fejsbuniu. Super też, że główna rola przypadła kobiecie (prawdą jest, że scena DJ-ska jest mocno zmaskulinizowana i paniom faktycznie trudniej się przebić), ale mamy przeczucie, że twórcy rzucili się łapczywie na temat, którego tak naprawdę nie zgłębili. DJ-ing musi się dziś często mierzyć z bardzo krzywdzącymi stereotypami i nie chcielibyśmy, aby film „DJ” wpisał się w taki klimat.

Oczywiście nie zakładamy z automatu, że tak będzie, niemniej wyłączone youtube’owe komentarze pod trailerem i występujący za parawanem artystycznego pseudonimu reżyser budzą pewne obawy. A skoro już o twórcach mowa to warto przekazać w tym miejscu podstawowe informacje:

Główną rolę w filmie zagrała Maja Hirsch. W pozostałych rolach wystąpili: Daniel Olbrychski,  Cristian Solimeno, Miltos Yerolemou, a także: Robert Gonera, Owen Oldroyd, Lena Góra, Marcel Borowiec, Lewis Goody, Rosalind Halstead, Kristen Parker, Sean Meyer, Konrad Bugaj, Matthew Collyer, Daniel Graham, Daniel Macauliffe oraz Mike Sarne.

Film wyreżyserował debiutant – Alek Kort (pseudonim artystyczny),  autorem zdjęć jest Paweł Flis. Muzykę do filmu skomponował multiinstrumentalista i kompozytor, dj Uner.

Zdjęcia zrealizowane były w Polsce, w Wielkiej Brytanii oraz na Ibizie. Przy produkcji filmu pracowała międzynarodowa ekipa. Całość zajęła 34 dni zdjęciowe. Obecnie w studiu DI Factory w Warszawie trwa etap postrodukcji.

Po bardziej szczegółowe creditsy odsyłamy na oficjalny serwis filmu. Ogólnopolska premiera „DJ” przewidziana jest na 19 stycznia. Czekamy więc grzecznie na całość i wtedy pokusimy się już o bardziej miarodajną recenzję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s