Emulatory skreczu – hit czy kit?

Spór o to, czym jest (a czym nie) prawdziwy DJ-ing chyba nigdy się nie skończy. Podobnie jak w innych dziedzinach życia także i tu można wyróżnić dwie przeciwstawne postawy.  Z jednej strony mamy więc konserwatystów i purystów przywiązanych do tradycyjnego analogowego instrumentarium (gramofony i winyle) versus – nazwijmy ich umownie – postępowcy, którzy wplatają do swojego arsenału nowoczesne rozwiązania cyfrowe.

Taka dyskusja w DJ-skim środowisku trwa od lat i miała już naprawdę wiele odsłon. Jej początki nie są bynajmniej związane z pojawieniem się DVS-ów, choć to na pewno był moment przełomowy, który pogłębił istniejące wcześniej różnice i podziały. Przypomnijmy, że podczas DJ-skich bitew w głębokich latach 90. (m.in. DMC czy New Music Seminar) nie brakowało krytycznych głosów i oskarżeń o lenistwo pod adresem turntablistów, którzy swoje rutyny budowali z wykorzystaniem będących wtedy nowością skip-lessów, zamiast każdorazowo wyszukiwać mozolnie na płycie potrzebny do skreczu sampel.

Po upowszechnieniu się na rynku cyfrowych systemów w rodzaju Serato i Traktora opór winylowych purystów budził m.in. rozwijający się prężnie kontroleryzm. Niedawno śmierć „prawdziwego DJ-ingu” wieszczyli oni przy okazji prezentacji możliwości bezprzewodowego trackera Phase, zastępującego tradycyjne systemy z igłami oraz winyle kontrolne DVS. Ostatnią odsłoną tych kontrowersji była zaś opisywana przez nas przed kilkoma tygodniami premiera nowego budżetowego kontrolera Pioneer DDJ-SB3 – firmowanego przez DJ-a Jezzy Jeffa – a wyposażonego w prosty emulator skreczowych kombosów wymyślonych przez filadelfijskiego pioniera.

Teraz ofiarą krytycznych głosów padł Stro Elliot – kalifornijski producent oraz DJ – który opublikował film prezentujący emulacyjny potencjał nowoczesnego mappingu właśnie w kontekście naśladownictwa skreczowych patternów:

Idea nie jest wcale nowa, bo już dobrych kilka lat temu w sieci pojawił się krótki klip, gdzie analogiczny efekt osiągany był przy użyciu Akai MPC/MPD:

Można oczywiście patrzeć na to jako na odstępstwo od turntablistycznego kanonu i tradycji, gdzie do skreczowania służą analogowa płyta oraz crossfader na mikserze. Ale może warto zmienić choć na chwilę perspektywę i przeanalizować sprawę pod kątem nowatorskiego użycia sprzętu, który przecież wcale nie został stworzony z myślą o skreczowaniu? Tak jak na gramofony Technicsa i winyle z breakami perkusyjnymi spojrzeli nowojorscy pionierzy DJ-ingu z Bronksu. Ich sprzęt też nie był pierwotnie przeznaczony do skreczowania i pewnie wiele postronnych osób, obserwujących manipulowanie płytami na talerzach gramofonów, też zżymało się na ich „drapanie” i „zdzieranie”.

Pozostawiamy to jako otwarte pytanie do przemyślenia, a Wy sprawdźcie jeszcze jak mappingiem Stro Elliota zainspirowali się nasi ludzie – Vazee oraz Falcon1:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s