DJ Nu-Mark i jego showcase z Red Bull 3Style w Forum Przestrzenie!

Mamy remedium na poniedziałkową chandrę. Wszystkim, którzy z bólem serca i w siarczystym mrozie wkraczają w nowy tydzień zawodowych obowiązków polecamy zapis video fenomenalnego seta DJ-a Nu-Marka z dopiero co minionych finałów Red Bull 3Style w Krakowie!

Jurorski showcase był ukoronowaniem I eliminacyjnego wieczoru zawodów, który odbył się w Forum Przestrzenie we środę 7 lutego. Reprezentant Jurassic 5 pokazał klasę i kawał DJ-skiego skilla zachwycając publikę eklektyczną, perfekcyjnie ułożoną selekcją oraz nietuzinkową techniką i dokładnością. Zachwycaliśmy się już tym występem w naszej wcześniejszej relacji, a dziś – dzięki nagraniu zarejestrowanemu i opublikowanemu przez DJcity – możemy przeżyć to jeszcze raz. A więc… ogień! Bawcie się dobrze 🙂

5 kreatywnych technik miksowania – które z nich już znasz?

Jeśli szukacie nowych kreatywnych sposobów na wzbogacenie i urozmaicenie waszych miksów to warto rzucić okiem na poniższe video. W tym zwięzłym i przystępnym tutorialu poznacie takie przykładowe techniki, jak:

  • bazowanie na wspólnym samplu
  • wordplay z wykorzystaniem tych samych lub podobnych brzmieniowo słów oraz fraz
  • toneplay, czyli miksowanie utworów w podobnej tonacji m.in. poprzez wygrywanie melodii cue-pointami na padach (można też wykorzystać do tego celu odpowiednio pociętą linię wokalu)
  • resampling na żywo poprzez loopowanie fragmentu odtwarzanego utworu, wrzucenie go do samplera i odpalenie pętli w trakcie przejścia na drugi track

Mowa jest też o:

  • tworzeniu na żywo blendów i remiksów, poprzez łączenie z wybranymi instrumentalami różnych acapelli

Z tym zastrzeżeniem, że tutaj poglądowa wersja demonstracyjna dostępna jest dopiero po włączeniu subskrypcji, czyli w tym przypadku poprzez pozostawienie swojego maila na stronie. Jednak nawet z samymi technikami zademonstrowanymi na klipie będzie sporo zabawy, o ile oczywiście nie znaliście ich wcześniej. Enjoy & stay creative!

DJ-ska orkiestra Red Bull 3Style – zobacz unikalny zakulisowy video-materiał!

W naszych relacjach z międzynarodowego finału Red Bull 3Style w Krakowie skupialiśmy się na ogólnodostępnym dla szerokiej publiczności obliczu zawodów. Nie należy jednak zapominać, że zlot kilkudziesięciu topowych DJ-ów z całego świata – uczestników mistrzostw, jurorów, byłych triumfatorów RB3S i ludzi z branży – to także doskonała okazja do wymiany doświadczeń, wspólnych jamów i unikalnych kolaboracji.

Cieszy więc fakt, że kiedy już opadły emocje związane z rywalizacją na klubowych scenach, do sieci trafiają ciekawe zakulisowe materiały. Do tego rodzaju unikalnych archiwaliów należy na pewno poniższa rutyna, wykonana na żywo przez 40 DJ-ów podczas wspólnych warsztatów w Teatrze Słowackiego!

Artyści postanowili wypróbować możliwości oprogramowania DVS Rekordbox zintegrowanego z kontrolerem DDJ-XP1 Pioneera. Podzieleni losowo na dziesięć 4-osobowych teamów mieli za zadanie stworzyć od podstaw autorskie beaty, używając tylko adapterów i padów. Po kilku godzinach ćwiczeń udało im się zarejestrować to blisko 9-minutowe video:

Poniżej pełna lista autorów i wykonawców drużynowej rutyny:

DJ Jazzy Jeff Dj Puffy Beast Mode Dr.Fad-R officiel Nina Las Vegas Shintaro Talisa Kurlina Vasutee Plianchao ESKEI83 VaZee Dj Ryan the Dj (S.A) DJ REMAKE DjMarquinhos Espinosa Dj Jimmix El Bicampeon Redbull 3style Mexico y DMC Thugli Aleqs Notal DJ BYTE DJ Nu-Mark Jus-Jay DJ Beats Cam Ballantyne Deejay Irie 郭正男 DJ 69Beats iNBiTuiN Damianito DJ EMII Skratch Bastid DJ TIM DJ RINADiego Zapata Dj Hedspin Dj Ease Four Color Zack DJ CRAZE Dj Cross DJ Roxtar FALCON1

Mamy nadzieję, że wkrótce organizatorzy Red Bull 3Style podzielą się kolejnymi materiałami z cyklu „behind the scenes”!

Spinbox + Raidenfader + Dicer, czyli zbuduj sobie winylowy kontroler!

Czasem może się wydawać, że w świecie coraz bardziej zaawansowanej technologii nie ma już miejsca na domorosłych wynalazców i konstruktorów, którzy w zaciszu domowego warsztatu stworzą rewolucyjny patent czy urządzenie. Na szczęście DJ-ing i turntablism są dziedzinami, gdzie pomimo olbrzymiego postępu technicznego, wciąż liczą się prostota i nieszablonowe podejście.

Do takiego wniosku można dojść oglądając poniższe insta-video.

Ten kompaktowy „winylowy kontroler” powstał dzięki pomysłowemu połączeniu kilku dobrze już znanych i osadzonych na DJ-skim rynku urządzeń, jak też całkiem świeżej nowości. Z jednej więc strony mamy tu popularne od wielu lat Dicery, czyli przenośne sterowniki cue-poinów, loopów i efektów. Zaraz obok nich zeszłoroczny hit mobilnego turntablismu w postaci pary wbudowanych Spinboxów – pierwszych w świecie gramofonów do szybkiego samodzielnego montażu np. w obudowie z twardej tektury.

Cały ten zestaw spaja nam flagowy mobilny fader Raiden RXI-F2, zawierający w sobie Mini Innofader PLUS, a za przechowalnię biblioteki muzycznej służy smartfon. W taką konstrukcję nie trudno już wrzucić kostkę z kartą muzyczną DVS – a na 7-calowe talerze – mini-winyle kontrolne Serato i można jechać z imprezą! Kto wie – może ten kompaktowy zestaw (oczywiście po dodaniu jeszcze przynajmniej sekcji EQ/FX i pitch-faderów) – stanie się realną winylową alternatywą dla coraz popularniejszych (zwłaszcza wśród młodych DJ-ów) zintegrowanych kontrolerów? Trzymamy kciuki za powodzenie tego projektu!

 

 

 

 

Jesteś nieodkrytym DJ-skim talentem? Aplikuj do Burn Residency 2018!

Dopiero co intensywnie relacjonowaliśmy finał mistrzostw świata DJ-ów Red Bull 3Style 2017, a tu trafia się kolejna szansa na kozacką przygodę i zdobycie odrobiny zasłużonego fejmu! Burn Residency 2018 to już ósma odsłona międzynarodowej inicjatywy, która ma za zadanie wydobyć na światło dzienne największe nieodkryte dotąd DJ-skie talenty sceny elektronicznej.

Każda i każdy z Was, kto:

  • jest pełnoletni
  • nie jest związany kontraktem z żadną agencją bookingową
  • gra z gramofonów lub CDJ-ów
  • posiada elementarną znajomość języka angielskiego w mowie i piśmie

ma czas do 20 marca, by przesłać swoje zgłoszenie. Wystarczy załączyć choćby jeden link do swojego miksu czy seta, dostępnego online i odpowiedzieć na kilka otwartych pytań w ankiecie na oficjalnej stronie organizatora konkursu. W tym roku uczestnicy mogą się zgłaszać z 10 państw: Brazylii, Hiszpanii, Norwegii, Polski, Rosji, Rumunii, Szwecji, Turcji, Węgier oraz z Włoch.

burn_residency_2.jpg

Szczęśliwi wybrańcy pojadą w maju na Ibizę, gdzie przez 5 dni będą rozwijać swoje umiejętności i doświadczenie pod okiem postaci tej klasy, co obecni w minionych latach w roli ambasadorów: Pete Tong, LucianoSeth Troxler czy Loco Dice. 10-osobowa grupa reprezentantów każdego z wymienionych krajów weźmie na miejscu udział w szeregu muzycznych warsztatów, paneli dyskusyjnych, no i oczywiście słynnych śródziemnomorskich imprez. Ten jeden zaś wyjątkowy finalista, wyłoniony przez jury, będzie mógł nie tylko zagrać na otwierającej ibizowy sezon IMS Dalt Villa 2018 Party, ale otrzyma także wsparcie w rozwój swej muzycznej kariery o równowartości 100 tys. euro.

Brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwie? Sprawdźcie naszą krótką rozmowę z Truantem – finalistą BR z 2016 roku – i sami oceńcie czy gra jest warta świeczki:

Co przekonało Cię do wzięcia udziału w eliminacjach do Burn Residency 2016? Jak dotarła do Ciebie informacja o tej inicjatywie – przez znajomych, social media, blogosferę muzyczną?

O Burn Residency wiedziałem od początku jego istnienia w Polsce, nigdy jednak nie myślałem o wzięciu udziału i dopiero za namową sporej grupy przyjaciół zdecydowałem się na wysłanie DJ seta.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem podczas zmagań konkursowych? Jak wspominasz poszczególne etapy – który uważasz za najtrudniejszy, przełomowy, najbardziej satysfakcjonujący lub zaskakujący?

Największym wyzwaniem podczas pobytu na białej wyspie jest chyba asymilacja ze wszystkimi uczestnikami. Podczas konkursu w 2016 roku było 26 uczestników – każdy z innego zakątka na ziemi. Mnie osobiście najbardziej zaskoczyły skille wszystkich osób biorących udział w konkursie. Niespodzianką były też bardzo krótkie sety konkursowe na Ibizie – trwały około 15 minut.

Jakie były najcenniejsze dla Ciebie doświadczenia wyniesione z konkursowego finału i z wcześniejszych eliminacji? Który punkt programu, warsztat tudzież master class poleciłbyś tym, którzy zechcą pójść w twoje ślady?

Burn Residency to na pewno wielka szansa na poznanie życia na wyspie, całej masy producentów, wielkich muzycznych gwiazd i najlepszych klubów. Jeśli chodzi o mnie – konkurs wniósł niewiele do mojej przygody z muzyką, ale na pewno w pamięć zapadną mi genialne master clasess i wszyscy uczestnicy, z którymi pozostaje w kontakcie. Potraktowałem po prostu ten konkurs jako ogromną przygodę i każdemu polecam wzięcie udziału choćby tylko dlatego.

Jak oceniasz profesjonalizm całego przedsięzwięcia Burn Residency i jak z perspektywy finalisty patrzysz na jego potencjał w kwestii promowania nowych aspirujących artystów?

Z roku na rok Burn Residency zmienia trochę swoją formułę, więc nie wiem jak to dokładnie wygląda w 2018, ale jeśli chodzi o profesjonalizm to na pewno wszystko jest dopinane na ostatni guzik i robione na 110 procent. Promowanie artystów po zakończeniu konkursu moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia i w tym temacie marka Burn powinna trochę bardziej się postarać, niemniej wydaje mi się, że tzw. bedroom DJs mają ogromną szansę wyjścia poza ściany swojego pokoju biorąc udział w takim konkursie, więc jeszcze raz polecam aplikację każdemu chętnemu.

Jeśli to Was przekonało to jeszcze raz odsyłamy na stronę aplikacyjną. Powodzenia!

Red Bull 3Style 2017 – relacja z finału, zwycięski set i pofinałowe refleksje!

Mistrzostwa Świata DJ-ów Red Bull 3Style już za nami! Niedzielny finał w krakowskim Teatrze Słowackiego był ukoronowaniem tygodniowego DJ-skiego święta, którego gospodarzami – jako Polska – byliśmy po raz pierwszy w historii. Z tej okazji stolicę Małopolski odwiedziło nie tylko 24 zawodników ubiegających się o światowy prymat, ale również wielu wybitnych DJ-ów z całego świata w osobach jury, mistrzów poprzednich odsłon RB3S oraz dziennikarzy i blogerów, reprezentujących najważniejsze branżowe media oraz serwisy.

Oczywiście nie zabrakło również licznie zgromadzonej publiki – frekwencja dopisywała podczas każdego z czterech eliminacyjnych wieczorów. Zainteresowaniem cieszyła się także skrecz-sesja (zaplanowana na kilka godzin przed niedzielnym finałem w Harris Piano Jazz Bar), podczas której każdy chętny mógł przetestować hit tegorocznych targów NAMM w postaci rewolucyjnego urządzenia Phase.

Oczekiwania były duże, o czym najlepiej świadczy fakt, że bilety na finał wyprzedały się na kilka dni przed wydarzeniem. Wnętrze Teatru Słowackiego zostało specjalnie zaaranżowane na tę okazję. Wymontowano bowiem wszystkie siedziska na parterze, tworząc tym samym wielki parkiet, który szybko zapełniał się ludźmi. Warm-upowe granie zainaugurowały Praktyczna Pani oraz Lazy One, występujące jako duet Queenz Of Steel. Po nich miejsce za adaptermai zajął Arkaei, który zaprezentował półgodzinny DVJ-ski set, zbudowany na imponujących autorskich wizualizacjach. Część z nich powstawała na żywo, dzięki skierowanym w stronę publiki specjalnym kamerom, rejestrującym ruch pod sceną. Ten futurystyczny pokaz tworzył ciekawy kontrast z zabytkowym eklektycznym wnętrzem zabytkowego gmachu. Trzeba przyznać, że dodało to imprezie unikalnego klimatu.

rb3s_teatr

Do finałowej batalii przystąpiło sześciu wyłonionych wcześniej DJ-ów. Czterej z nich – Diego Zapata (Chile), Cross (Belgia), Ryan The DJ (RPA) oraz Cam B (Kanada) – byli zwycięzcami wieczorów eliminacyjnych w klubach Shine, ZetPeTe, Studio oraz Forum Przestrzenie. Dwójka pozostałych – Damianito (Włochy) oraz Rina (Japonia) – weszli do finału na prawach „dzikiej karty”, przyznawanej przez ogół mistrzów RB3S z poprzednich lat. Niestety szybko okazało się, że finał nie będzie tak emocjonujący, jak którakolwiek z poprzedzających go imprez. Większość finalistów poszła bowiem na skróty i w zasadzie powtórzyła prawie jeden do jednego swoje sety z eliminacji. Jedynym, który wyłamał się z tego frontu i zagrał nową autorską rutynę, był Ryan The DJ. Podobnie jak zwycięski występ z poprzedniego wieczora w klubie Studio, także i ten miks w wykonaniu Ryana był pełen perfekcyjnie ogarniętych skreczy, przejść na padach, juggli i porywającej multi-gatunkowej selekcji. Z niewiadomych jednak przyczyn nie znalazł on uznania w oczach sędziów, co dziwi tym bardziej, że podczas zawodów jak mantra przypominane były składowe ocen każdego z setów: 40% punktacji za oryginalność, 25% za umiejętności techniczne, 20% selekcja muzyczna i 15% reakcja publiczności.

Ryan The DJ nie załapał się nawet na vice-mistrzostwo, które przyznano znakomitym skądinąd Crossowi oraz Camowi B. Przy całym jednak szacunku dla ich kunsztu, talentu i ogromu pracy, jaki włożyli w ułożenie i bezbłędne wykonanie swoich rutyn – przygotowanie i przećwiczenie jednego setu jest o niebo łatwiejsze od perfekcyjnego wykonania dwóch! Czy naprawdę na zawody o randze mistrzostw świata, gdzie DJ-e mają kilka miesięcy na przygotowania, nie da się ogarnąć przynajmniej dwóch różnych rutyn – eliminacyjnej i finałowej? Jak to się ma do najmocniej rzekomo punktowanego kryterium oryginalności/innowacyjności? Taki, a nie inny werdykt jury, to w zasadzie pierwsza poważna rysa na starannie pielęgnowanym wizerunku Red Bull 3Style. Oczywiście można by też jeszcze dyskutować z wcześniejszą decyzją o wciągnięciu do finałowej szóstki DJ Riny. O ile bowiem w eliminacjach, w których startowała Japonka, jej konkurenci (poza zdecydowanie wybijającymi się Damianito i Diego Zapatą) prezentowali zbliżony poziom umiejętności, o tyle w finale – gdzie naprawdę znaleźli się znakomicie wytrenowani party-rockerzy – jej braki zostały dość szybko i boleśnie obnażone. Decyzja o awansie Riny do finału nie leżała jednak w gestii sędziów, bo to nie oni przyznawali „dzikie karty”. Być może więc zdecydowały tu względy wizerunkowe: sympatyczna filigranowa Japonka roztaczała bardzo pozytywną aurę, a braki techniczne nadrabiała ciekawą selekcją muzyczną. Była też jedyną kobietą w zdominowanym całkowicie przez mężczyzn finale rozgrywek.

Wszystko to jest już jednak historią, gdyż decyzją jury mistrzowski tytuł powędrował do DJ-a Damianito! Ogłoszenie werdyktu i wręczenie trofeum odbyło się zaraz po wyczekiwanym showcase’ie DJ-ów Craze’a i Four Color Zacka (występującym w ramach duetu 2Cents), którzy zaserwowali publiczności kawał masywnej, bassowej elektroniki. Wyróżniony tytułem Mistrza Świata Włoch nie krył radości. Pomimo wcześniejszych zastrzeżeń co do finalnego werdyktu, trzeba oddać, że Damianito wykazał się ponad przeciętną kreatywnością i potrafił porwać publikę zarówno swoją grą, jak i samą selekcją. Na pewno na długo zapamiętamy też jego performance na talkboksie. Poniżej możecie sprawdzić cały zapis eliminacyjnej czwartkowej rutyny, która zasadniczo została powtórzona co do joty w niedzielę:

Po zakończonym finale przyszedł czas na oficjalne afterparty, które odbyło się w zlokalizowanym nieopodal Prozaku 2.0. W jego trakcie wystąpili jurorzy zawodów – Jazzy Jeff, Craze, Nu-Mark, Scratch Bastid oraz Nina Las Vegas. Zwieńczeniem zawodów dla pozostających dłużej w Krakowie był zaś poniedziałkowy Red Bull 3Style Bastid’s BBQ, nawiązujący do cyklu organizowanych z rozmachem muzyczno-kulinarnych imprez Kanadyjczyka. Rozegrany finalnie na pokładzie wiślanej barki melanż pożegnalny firmował nie mniej imponujący line-up: Nu-MarkErnesto ChahoudMarc HypeAleqs NotalFlipout (konferansjer prowadzący zawody razem z Epromem), Mojaxx, no i oczywiście gospodarz Skratch Bastid, a także nasz człowiek Falcon1.

Jak zatem podsumować światowy finał Red Bull 3Style 2017 w Krakowie? Z pewnością było to najbardziej prestiżowe DJ-skie wydarzenie, jakie kiedykolwiek odbyło się w naszym kraju. Przez blisko tydzień fani kultury DJ-skiej mogli nie tylko osobiście śledzić zmagania topowych party-rockerów z całego świata, ale również podziwiać liczne showcase’y wirtuozów i chodzących DJ-skich legend! RB3S wyróżniał się też na pewno perfekcyjną organizacją i doskonałą komunikacją (wszystko szło wedle harmonogramu aktualizowanego na bieżąco w social mediach). Organizatorzy zadbali o dobór ciekawych i zróżnicowanych klimatem miejscówek klubowych, a prawdziwą wisienką na torcie był nietuzinkowy pomysł ulokowania wielkiego finału we wspominanym już wielokrotnie Teatrze Słowackiego! Na słowa uznania zasługuje też na pewno logistyka każdego z eventów, z bardzo sprawnie zrealizowanym nagłośnieniem, oświetleniem oraz brandingiem każdego ze spotów.  Świetnie sprawdzili się też prowadzący każdą z imprez DJ-e Flipout i Eprom. Nie tylko dobrze uzupełniali się na scenie, przekazując publiczności kluczowe informacje na temat harmonogramu wydarzenia i występujących artystów, ale także potrafili rozbawić, zaciekawić i ożywić zgromadzonych ludzi, a w razie dłuższej przerwy technicznej zadbać o mini-showcase rapowo-jamajsko-beatboksowy 🙂

A z perspektywy artystów? Red Bull 3Style był nie tylko areną rywalizacji o prestiżowy mistrzowski tytuł, ale również unikalną platformą wymiany doświadczeń oraz międzykulturowej integracji. DJ-e z całego świata spędzili ze sobą ponad tydzień, uczestnicząc we wspólnych mitingach, warsztatach oraz wyjazdach. Dzięki przestrzeni treningowej, stworzonej przez organizatorów (wyposażony w kilkanaście kompletnych stanowisk DJ-skich practice room) mogli nie tylko na bieżąco ćwiczyć swoje sety, ale także jamować wspólnie skreczując lub przekazywać sobie nawzajem pomocne tipy sprzętowe. Już teraz wielu z nich podkreśla, że był to najbardziej owocny, inspirujący i kreatywnie spędzony czas w ich karierze. Oby więc jak najwięcej takich wydarzeń – niech ta inicjatywa się dalej rozwija i rośnie w siłę! Dziękujemy.

Red Bull 3Style 2017 – relacja Day 4, rozdane „dzikie karty”! Znamy wszystkich uczestników wielkiego finału!

Czwarty wieczór eliminacyjny Red Bull 3Style 2017 okazał się najlepszą ze wszystkich dotychczasowych imprez. I to zarówno pod względem poziomu walczących o awans do finału DJ-ów, świetnych elementów uzupełniających w postaci warm-upu czy showcase’ów mistrzów z minionych lat, jak też logistyki gruntownie odnowionego jesienią klubu Studio. Bo to właśnie tam odbyła się ostatnia noc eliminacji do wielkiego niedzielnego finału didżejskich Mistrzostw Świata.

Oddalona od ścisłego centrum Krakowa miejscówka przy ul. Budryka 4 okazała się najbardziej komfortowym z dotychczasowych redbullowych spotów. Przestronne koncertowe wnętrze i wzorowe nagłośnienie pozwoliły w pełni delektować się rozbudowanym programem artystycznym sobotniego wieczoru. A jak się finalnie okazało – stał on na naprawdę wysokim poziomie!

sdr

Zaczęło się od bardzo udanego warm-upowego setu, który dla gromadzących się wewnątrz gości zagrał uczestnik polskiej edycji Red Bull 3Style 2017 – DJ Gafo. Pochodzący z Lublina party-rocker rozgrzewał parkiet stylowymi reworkami znanych i lubianych floorfillerów miksowanych sprawnie z niebanalną taneczną elektroniką. Bassową formułę warm-upu rozwinęli następnie Pat DrastikTom Wrecks tworzący duet Thugli. Kanadyjczycy zaserwowali słuchaczom sutą dawkę bujających trapów i twerków (uzupełnianych od czasu do czasu juke’owymi perełkami), czym bezsprzecznie trafili do uszu i serc słuchaczy oczekujących na didżejską konfrontację.

rb3s_jury.jpg

Po przybyciu na scenę składu sędziowskiego (Jazzy Jeff, Craze, Nu-Mark, Scratch Bastid, Nina Las Vegas) i przedstawieniu wszystkich sześciu uczestników (DJ Marquinhos Espinosa z Brazylii 🇧🇷, Ryan The DJ z RPA 🇿🇦, Dr.Fad-R ze Szwajcarii 🇨🇭, DJ Jimmix z Meksyku 🇲🇽, DJ Remake z Niemiec 🇩🇪 oraz Beast Mode z Australii 🇦🇺) szybko rozpoczęła się część konkursowa. Nawiązując do piłkarskiej nomenklatury – sobotni skład DJ-ski okazał się prawdziwą „grupą śmierci”. Tak jak w poprzednich dniach na pojedyncze imponujące sety przypadało kilka po prostu przyzwoitych, tak wczoraj w klubie Studio mieliśmy do czynienia z prawdziwym festiwalem party-rockerskiej wirtuozerii. Praktycznie każdy z występujących DJ-ów posiadał ponad przeciętne umiejętności manualne, więc zarówno skrecze, beat juggling, jak i finger drumming cieszyły ucho precyzją wykonywanych patternów. Standardem były też czyste, szybkie i dynamiczne przejścia, miksowanie harmoniczne, miksowanie na tone-playu, błyskotliwe multi-gatunkowe wolty czy wreszcie wielokrotne zmiany tempa z normalnego na double-time i na odwrót.

rb3s_ryan_2.jpg

Poziom umiejętności uczestników był na tyle zbliżony, że nie do pozazdroszczenia było zadanie stojące przed jury. W zasadzie prawie każdy z eliminacyjnej szóstki zasługiwał na awans do finału, tym bardziej, że wszyscy trzymali dobry kontakt z publiką, która entuzjastycznie reagowała zarówno na prezentowaną selekcję, jak i techniczne popisy, zagrzewając występujących do boju głośnym aplauzem. O zwycięstwie zadecydować musiały więc niuanse. Wyróżniony przez sędziowskie grono Ryan The DJ z Republiki Południowej Afryki chyba faktycznie wykonał swój set najperfekcyjniej ze wszystkich. Tak naprawdę jednak trzeba by zapoznać się z zapisem video pozostałych rutyn, aby przypomnieć sobie wszystkie potknięcia i móc dokonać w pełni uczciwego porównania. Popełnione błędy były bowiem na tyle drobne, że nie utrwaliły się w naszej pamięci. W tym kontekście zaskakuje więc trochę decyzja odnośnie „dzikich kart”. Trzeba od razu nadmienić, że o ich przydziale nie decydowało jury, a obecni przez wszystkie dni rozgrywek Mistrzowie Świata Red Bull 3Style z poprzednich lat: Aleqs Notal (Paryż 2010), Hedspin (Vancouver 2011), Four Color Zack (Chicago 2012), Shintaro (Tokyo 2013), Eskei83 (Baku 2014), Byte (Tokio 2015) oraz Puffy (Santiago 2016). Żadna z „dzikich kart” nie trafiła do któregokolwiek ze startujących wczoraj DJ-ów. Otrzymali je za to występujący podczas II nocy eliminacyjnej w klubie Shine Japonka Rina oraz Włoch Damianito.

wild_card_rina.jpg

wild_card_damianito.jpg

Przed ogłoszeniem sędziowskiego jury, a już po zakończeniu części konkursowej, ze specjalnym showcase’em wystąpił aktualny mistrz RB3S, czyli DJ Puffy. Jego set okazał się prawdziwą energetyczną bombą (wspomaganą jeszcze party-rockingową nawijką do mikrofonu), która jeszcze na długi czas zatrzymała spragnionych zabawy ludzi pod sceną. Później przyszedł czas na set Eskeia83, a imprezę zamknął DJ Daaz. My tymczasem szykujemy się już na dzisiejszy wielki finał w Teatrze Słowackiego. Jeśli nie udało się Wam już dostać biletów to zapraszamy na stream na facebooku Red Bull 3Style. Do zobaczenia!

Red Bull 3Style 2017 – relacja z Day 3 i uczestnicy IV wieczoru finałowych eliminacji!

Wczorajszy wieczór w krakowskim ZetPeTe można śmiało zaliczyć do udanych. III noc eliminacji światowego finału Red Bull 3Style 2017 przyniosła ze sobą masę pozytywnych emocji i świetnej muzyki. Post-industrialna miejscówka na Dolnych Młynów wypełniła się po brzegi publiką spragnioną najlepszych party-rockerskich setów, a ta naprawdę miała w czym wybierać.

Przedostatnią imprezę eliminacyjną do niedzielnego finału w Teatrze Słowackiego otworzył żeński duet DJ-ski z Warszawy, czyli Praktyczna Pani oraz Lazy One (dziewczyny działają razem jako Queenz of Steel). Po nich na scenie pojawił się Aleqs Notal z fantastyczną i porywającą boogie-funkowo-house’ową selekcją. Taneczny winylowy set Francuza idealnie sprawdził się jako warm-up, a nakręcona pierwszorzędnym groove’em publika z entuzjazmem przywitała kolejnych sześciu uczestników międzynarodowego contestu.

Rywalizację w ZetPeTe rozpoczął nasz sąsiad z południa DJ Roxtar. Czech przygotował ciekawą i dynamiczną rutynę o mocno bitewnym zacięciu. Nie zabrakło stylowych cytatów na cutach i odniesień do innych startujących tego wieczoru DJ-ów, a także smaczków skierowanych do polskiej części publiki. Po nim przyszła pora na reprezentanta USA, czyli DJ-a Ease’a. Amerykanin zaczął mocno „z wysokiego c”, ale w miarę upływu czasu miało się wrażenie, że z jego rutyny uchodzi przysłowiowe powietrze. Triumfator RB3S ze Stanów nie potrafił utrzymać dramaturgii występu, który w pewnym momencie zaczął się niestety dłużyć i nużyć. Trzecia w kolejności i zarazem jako trzecia kobieta w tegorocznym konkursie wystąpiła DJ Talisa z Indonezji. Azjatka wykonała bardzo ładny gest w stronę polskiej publiczności odgrywając na początku swojego setu fragment Mazurka Dąbrowskiego. Niestety jej interesujący występ naznaczyły problemy techniczne z niekontaktującym Serato i na dosłownie kilka minut przed końcem regulaminowego kwadransa sprzęt definitywnie odmówił posłuszeństwa. Podłamana Indonezyjka zeszła ze sceny, ale po interwencji techników, namowach prowadzących całą imprezę DJ-ów Flipouta i Eproma oraz aplauzie publiczności wróciła, by dokończyć swoją rutynę, za co została nagrodzona gromkimi oklaskami.

Przełomowym i zarazem najmocniejszym momentem wieczoru okazał się set goszczącego już wielokrotnie wcześniej w Krakowie DJ-a Crossa. Belg to świeżo-wyłoniony w grudniu drużynowy Mistrz Świata IDA w kategorii „Show” (tytuł wywalczył wspólnie z kolegami z ekipy The Mixfitz), a jego wczorajszy występ potwierdził, że reprezentant Antwerpii jest cały czas na wznoszącej fali (od 2007 roku zdążył wielokrotnie zatriumfować w DMC/IDA Belgii oraz krajów Benneluxu). Cross wykazał się nienaganną techniką zarówno jeśli chodzi o umiejętności turntablistyczne, jak też finger-drumming czy wykorzystanie efektów. Zaplanował i precyzyjnie wykonał porywającą multi-gatunkową rutynę, która na dobre rozkręciła klubowy melanż. Niebanalna selekcja, zręczne dynamiczne przejścia, świetna interakcja z publiką i trzymająca do końca w napięciu dramaturgia złożyły się na porywające 15-minutowe show.

Po tej imponującej prezentacji DJ-skiego kunsztu było już wiadomo, że czekający na swe występy WhatDatFrog z Tajlandii oraz DJ Emess z Korei Południowej nie będą mieli łatwego zadania. I choć występy obojga reprezentantów Dalekiego Wschodu miały niewątpliwe zalety, a publiczność zareagowała na nie z nieskrywanym entuzjazmem, to jednak nie udało się przebić wrażenia jakie wywołał swoim dopracowanym miksem reprezentant Belgii. Nie było więc zaskoczeniem, że odczytany zaraz po showcase’owym występie DJ-a Shintaro werdykt jury, wskazał na Crossa jako na trzeciego uczestnika finałowej niedzielnej batalii w Teatrze Słowackiego. Tym samym Belg uzupełnił grono zwycięzców dwóch pierwszych nocy eliminacyjnych – Cam B z Kanady oraz Diego Zapaty z Chile.

Dziś wieczorem czeka nas zatem już ostatnia IV impreza eliminacyjna. Na scenie zamykającego stawkę klubu Studio wystąpią kolejno: DJ Marquinhos Espinosa z Brazylii 🇧🇷, Ryan The DJ z RPA 🇿🇦, Dr.Fad-R ze Szwajcarii 🇨🇭, DJ Jimmix z Meksyku 🇲🇽, DJ Remake z Niemiec 🇩🇪 oraz Beast Mode z Australii 🇦🇺. Poniżej szansa na ostatni przed-imprezowy rekonesans skillów, selekcji i możliwości ostatniej szóstki uczestników. Po północy poznamy ostatniego finalistę zamykającego zwycięską czwórkę, a być może także personalia dwójki szczęśliwców, którzy otrzymają „dzikie karty” na wyprzedany już niedzielny finał.

 

Red Bull 3Style 2017 – relacja z Day 2 i uczestnicy III wieczoru finałowych eliminacji!

Jesteśmy już na półmetku finałowych eliminacji Red Bull 3Style 2017 w Krakowie! Wczorajsza impreza w klubie Shine pozwoliła wyłonić kolejnego szczęśliwca, który zawalczy w najbliższą niedzielę o tytuł Mistrza Świata DJ-ów. Werdyktem jury złożonego z Jazzy Jeffa, Craze’a, Nu-Marka, Scratch Bastida i Niny Las Vegas do wielkiego finału w Teatrze Słowackiego przeszedł DJ Diego Zapata.

Chilijczyk dołączył tym samym do DJ-a Cam B z Kanady, który wywalczył sobie awans podczas I wieczoru eliminacyjnego w Forum Przestrzenie. Wczorajszy set Zapaty, który wystąpił jako ostatni w kolejności, był zdecydowanie najmocniejszym punktem konkursowego programu. Mistrz RB3S z Ameryki Południowej zaprezentował najciekawszy muzycznie i najlepiej wykonany technicznie set spośród wszystkich uczestników. Podobnie jak podczas swego finałowego występu w Chile Zapata odważnie mieszał gatunki i nieustannie podkręcał temperaturę dynamicznymi skreczami oraz zgrabnymi przejściami na padach. Wykonał też zabawny ukłon w stronę polskiej publiki wmiksowując w swój set… Liroya z oldschoolowym rapowym hitem „Scoobiedoo Ya”! Energia i werwa, z jakimi grał Zapata, szybko udzieliły się zgromadzonym w klubie widzom, którzy wielokrotnie nagradzali Latynosa gromkim aplauzem. W naszym odczuciu wczorajsza decyzja jury jest więc jak najbardziej słuszna i uzasadniona.

Wyrazy uznania należą się jednak wszystkim z występujących wczoraj DJ-ek i DJ-ów. Każdy z uczestników – nawet jeśli był słabszy technicznie – przygotował co najmniej przyzwoity party-rockingowy set, a niektórzy zadbali nawet o poza-djską oprawę swoich rutyn. Z tej strony dali się poznać m.in. rozpoczynający konkurs Inbituin (jednym z jego akcesoriów był keytar wypuszczający zimne ognie) oraz występujący zaraz po nim Damianito (podczas grania odpalił talkboxa i wzbogacił swój miks stylowymi funkowymi wokalizami, wykorzystując do tego słuchawki wpięte w gniazdo mikrofonowe). Dobrze zaprezentowały się również obie z występujących wczoraj pań – Emii z Francji oraz Rina z Japonii. Francuzka zachowała zimną krew pomimo nieoczekiwanych problemów technicznych, które zmusiły ją do ponownego rozpoczęcia setu po dobrych kilkudziesięciu sekundach grania. Słychać też było, że zdecydowanie poprawiła swoje skillsy skreczowe od momentu, gdy sięgnęła po mistrzowski tytuł RB3S w swojej ojczyźnie. Dobra mina do złej gry wzbudziła szczery szacunek publiki, która mocno kibicowała mieszkance Lyonu, nagradzając ją pod koniec występu gęstymi oklaskami.

Miłym akcentem na samym z kolei początku imprezy był znakomity tribute set DJ-a Hedspina (Mistrza Świata RB3S w 2011 roku) z okazji 44 urodzin nieodżałowanego J Dilli. Niedosyt wzbudziły natomiast showcase’y dwójki sędziów i skądinąd znakomitych DJ-ów: Jazzy Jeffa oraz Scratch Bastida. W porównaniu do fantastycznego występu DJ-a Nu-Marka z Forum Przestrzenie wykony obu panów jawiły się jako odegrane na poczekaniu sety raczej mało wyszukanych hiphopowych klasyków, połączonych zręcznie (aczkolwiek bez fajerwerków) z samplowanymi oryginałami. Niby wszystko spoko, ale oczekiwania wobec tej klasy artystów były zdecydowanie wyższe.

Tymczasem już za moment lecimy do klubu ZetPeTe, gdzie odbędzie się trzecia z rzędu impreza eliminacyjna. Na Dolnych Młynów zmierzą się ze sobą: DJ Roxtar 🇨🇿 z Czech, DJ Ease 🇺🇸 z USA, DJ Talisa 🇮🇩 z Indonezji, DJ Cross 🇧🇪 z Belgii, WhatDatFrog 🇹🇭 z Tajlandii oraz DJ Emess 🇰🇷 z Korei Południowej. Ponieważ czas nagli odpuścimy już dzisiaj recenzowanie każdej ze zwycięskich krajowych rutyn. Obejrzyjcie je sobie jednak dokładnie i dajcie nam znać w komentarzach, jak oceniacie szanse poszczególnych uczestników. Enjoy!

Red Bull 3Style 2017 – relacja z Day 1 i sylwetki DJ-ów II wieczoru finałowych eliminacji!

Pierwsza impreza eliminacyjna już za nami! Pomimo środowego terminu w Forum Przestrzenie zjawiła się liczna publika, a poziom rywalizacji był bardzo wyrównany. Dziś wieczorem widzimy się w klubie Shine, gdzie o wejście do niedzielnego finału Red Bull 3Style 2017 zawalczą: DJ InbituinDamianito, DJ EmiiDJ Tim, DJ Rina oraz DJ Diego Zapata.

Największym zwycięzcą inauguracyjnego wieczoru został nieoczekiwanie… jeden z jurorów, czyli DJ Nu-Mark! Członek ekipy Jurassic 5 i posiadacz jednej z najbardziej imponujących kolekcji winylowych na świecie skradł show szóstce uczestników konkursu, którzy występowali przed nim. Nu-Mark zagrał fenomenalny godzinny set, gdzie w spektakularny i koncertowy sposób połączył ze sobą underground z mainstreamem, double tempo z energetycznym 4/4, breakbeat z elektroniką, rockową  i popową klasyką z hip-hopem, a wreszcie oldschool z newschoolem. Dynamiczny, taneczny – a co najważniejsze – bardzo spójny miks rozbujał cały klub i był niejako żywą definicją multi-gatunkowego klimatu Red Bull 3Style. Niestety, ale takiego poziomu wirtuozerii nie osiągnął żaden z walczących wcześniej w eliminacjach DJ-ów.

Nie znaczy to, że rutyny BeatsaCam B, Jus-Jaya69BeatsAfro czy Irie’ego były złe, ale chyba jednak zbyt zachowawcze i sztywno trzymające się dominującego w nich stylu muzycznego. Mieliśmy więc z grubsza festiwal nowoczesnej glitchowej elektroniki przeplatany popularnymi rapowymi (lub około-hiphopowymi) bangerami. Publiczność szczególnie żywiołowo zareagowała na sety Jus-Jaya, 69Beats i Afro, natomiast jury przyznało palmę pierwszeństwa DJ-owi CAM B. Tym samym Kanadyjczyk stał się pierwszym ścisłym finalistą z zagwarantowanym udziałem w kluczowej niedzielnej batalii. Poległym na placu boju uczestnikom środowego clashu pozostaje liczyć na dziką kartę – jury przyzna je po zakończeniu fazy eliminacji – uzupełniając finałową czwórkę o dwóch dodatkowych, wyróżniających się zawodników. Kto okaże się szczęśliwym wybrańcem losu? Próżno spekulować, więc lepiej przyjrzyjmy się skillom kolejnych artystów. Przed Wami druga część cyklu przybliżającego sylwetki finalistów Red Bull 3Style 2017. Tym razem są to uczestnicy czwartkowej II nocy eliminacyjnej.

Nie mając dostępu do zwycięskiej rutyny z filipińskiego finału RB3S będziemy posiłkować się klipem zgłoszeniowym. Cnotą reprezentującego to wyspiarskie państwo DJ-a Inbituina 🇵🇭 (który – co ciekawe – z turntablismem i sztuką DJ-ską zetknął się pierwszy raz pełniąc służbę w japońskiej bazie US Navy) na pewno nie jest zegarmistrzowska precyzja. Potrafi on zrobić proste patenty juggle’owe, body tricksy i funkujące double czy tripple, ale często wchodzi nierówno w rytm i brakuje mu dokładności. Jego skrecze też są na bardzo podstawowym poziomie przez co zdecydowanie brakuje im swingu. Inbituin nadrabia za to selekcją i samą budową seta, który pomimo technicznych niedomagań konsekwentnie boostuje energię i buduje napięcie oczekiwania na dalszy rozwój wypadków. Całość zrobiła by jeszcze lepsze wrażenie, gdyby nie to zbyt częste spoglądanie ukradkiem w laptopa. Biorąc pod uwagę, jak silnych konkurentów ma w swojej grupie Inbituin, może się okazać, że ten poziom umiejętności to trochę za mało, by znaleźć się w niedzielnym finale.

Damianito 🇮🇹 potrafi fajnie dynamicznie zaskreczować i wejść cutem idealnie w tempo (choć widać, że prawa ręka na płycie jest nieco słabsza od lewej). Z obsługą padów też sobie radzi, choć wirtuozem finger drummingu jeszcze nie jest. Jego starannie przemyślaną i wykonaną rutynę, która dała mu zwycięstwo we włoskim RB3S, ogląda się z przyjemnością. Tym bardziej, że daje tu o sobie znać temperament południowca i Damianito nie wstydzi się bogatej gestykulacji, dowodzącej jak wiele radości sprawia mu granie autorskiego setu. To pozornie może się wydawać drugorzędne, ale charyzma showmana to większa szansa na nawiązanie lepszej interakcji z publiką, a to we 3Style’u wcale nie jest bez znaczenia. Włoch słabiej natomiast radzi sobie z beat jugglingiem i to pewnie tłumaczy, dlaczego jest go tej rutynie tak mało. Sprawnie natomiast przechodzi z jednego stylu muzycznego w drugi, co szczególnie dobrze zaprezentował w drugiej części swojego miksu. Sympatię budzą też pomysłowe wordplaye na padach (szczególnie zabawne są tę łączone angielsko-włoskie), warto więc mieć na uwadze zarówno Souncloud, jak i Mixcloud artysty.

DJ Emii 🇫🇷 to jedna z niewielu niestety pań, jakie znalazły się w finałach Red Bull 3Style 2017. Podobnie jak Damianito ma duszę showmana i widać, że granie sprawia jej dużo frajdy. Francuzka ma ucho do bujającej selekcji i potrafi w ciekawy oraz zaskakujący sposób dokonać nieoczywistego przejścia w inną stylistykę muzyczną. Na pewno czeka ją jeszcze praca nad poprawą precyzji miksu, bo zdarza się, że acapelle rozjeżdżają się z beatem, a wejścia z padów czy juggle nie zawsze są równe. Czuć jednak spory potencjał party-rockingowy i pomysłowość w budowaniu rutyny. Zwłaszcza częste zmiany podziałki rytmicznej oraz dużo kreatywnej pracy na padach nadają jej setowi ożywczego charakteru. Emii reprezentuje Lyon, a jej edity i remiksy znajdziecie na oficjalnym profilu na Soundcloudzie. Dobrze czuje się w takich stylach i gatunkach, jak: deep house, afro deep house, garage, hip-hop, rnb, disco i soul.

Rutyna reprezentującego Baku DJ-a Tima 🇦🇿 zaczyna się żywiołowo, a szybkie zmiany tracków wzmacniają jej energetyczny charakter. Zdarzają się niedokładności w miksie, ale „gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą”, a Tim nie należy do leniwych performerów i dba o to, by w jego secie cały czas coś się działo. Z pewnością mogą się podobać pomysłowe mash-upy rozpoznawalnych melodii z klasycznymi breakami perkusyjnymi. Azer odważnie miesza gatunki, dba o dramaturgię i pomimo, że nie jest wirtuozem techniki (proste i nie zawsze dokładne skrecze – zwłaszcza przy prawej ręce na płycie), to set się klei i słucha się go z zainteresowaniem. Utwory i przejścia pomiędzy nimi są dobrze dobrane, a ich kolejność ułożona chyba w najbardziej optymalny sposób. Naprawdę trudno się tu nudzić. Jeśli po triumfie w azerbejdżańskim RB3S Tim zdążył popracować nad precyzją to może się okazać bardzo mocnym uczestnikiem zawodów. Zapraszamy na jego Mixcloud oraz Soundcloud, a poniższe video oglądajcie od 9 minuty!

DJ Rina 🇯🇵 to druga z uczestniczek tegorocznego contestu, którą usłyszymy dzisiejszego wieczoru podczas II nocy eliminacyjnej. Jej zwycięski set z Sapporo otwiera niepokojące trapowe intro z umiejętnie dozowanym napięciem (tone play na padach), by za chwilę przejść w taneczny pop zaintonowany pomysłowo powtarzanym samplem. Jak słusznie zauważa DJ Trakmajster w dalszej części swego przeglądu na blogu ciętydźwięk:

„…utwory łączy wspólnymi mianownikami czy to tematycznymi, czy to o podobnym brzmieniu, co ludziom się podoba i przypada do gustu jeszcze bardziej, gdy wycina refreny.”

Technika manualna bez fajerwerków, ale pomysł na łączenie utworów oraz ich kolejność na dużym plusie. Kolejny dobry krok to odpalenie kilku znanych bangerów w ciekawych, ciepło brzmiących remiksach. Powietrze schodzi natomiast trochę pod sam koniec setu – nie do końca zrozumiałe są te pauzy i diametralne, nie zazębiające się ze sobą zmiany rytmiki oraz stylistyki. Tak czy inaczej trzymamy dziś kciuki za młodą Japonkę, a Was odsyłamy na jej Mixcloud.

Nudzić nie będziemy się też na pewno oglądając rutynę DJ-a Diego Zapaty 🇨🇱 Chilijczyk łączy przyzwoity warsztat skreczowo-juggle’owy z dynamiczną grą pełną zwrotów akcji. Latynoskie rytmy spotykają się z hiphopową klasyką, a to wszystko okraszane jest  gęsto cutami na bez trudu rozpoznawalnych i nakręcających do zabawy cytatach. Zapato nawet gdy na chwilę zwolni to na pewno nie zamuli, a ma to wszystko głęboki sens, bo dzięki temu selekcja staje się naprawdę przekrojowa. Gdy trzeba jest laidbackowo i kamerlanie, by za chwilę płynnie przejść w ognistą latynoską wixę. Wszystko to podbudowane jest przemyślaną grą na padach, gdzie słuchaczy ucieszą nieoczywiste połączenia utworów o podobnej tonacji, ale z różnych muzycznych rejestrów.  Zdecydowanie jeden z faworytów dzisiejszej batalii eliminacyjnej w klubie Shine – jego styl wydaje się najmocniej nawiązywać do charakteru zawodów Red Bull 3Style. Na koniec tradycyjnie zapraszamy na Mixcloud i Soundcloud artysty.

Do zobaczenia po 21:00 na Starowiślnej 16!