Ciąg dalszy afery G-Smooth vs Red Bull Thre3Style

Tydzień temu pisaliśmy na blogu o DJ G-Smooth, który został zdyskwalifikowany za zagranie seta z playbacku na australijskich finałach Red Bull Thre3style. Po podaniu do wiadomości oficjalnej decyzji organizatorów i sędziów Thre3Style, sprawa wydawała się zamknięta.

Jednak, mimo jasnych dowodów, G-Smooth wciąż bronił się i twierdził, że cały set został zagrany na żywo. W swoim oficjalnym oświadczeniu napisał m.in., że jako DJ z 20 letnim stażem, który wielokrotnie stratował we wszelkiego rodzaju konkursach i bitwach, nigdy nie dopuściłby się takie oszustwa. Wczoraj opublikował na swoim fanpage video, na którym gra swój set na żywo. Zobaczcie sami czy jest różnica – DJ G SMooth Red Bull Set Live (w komentarzach mistrz Red Bull Thre3Style z 2014 roku, DJ Eskei83, wypunktowuje różnice między tym video, a zapisem z imprezy). Porównać je najlepiej z filmem, który został usunięty z YouTube, ale serwis dicity.com dotarł do niego i umieścił je w najnowszym wpisie (na samym dole).

 

Sprawę zamyka świeża video wypowiedź jednego z głównych sędziów – Skratch Bastida. Komentuje decyzję dyskwalifikacji G-Smooth, a przy okazji świetnie definiuje podejście do DJ-ingu, które jest również bardzo bliskie naszej całej ekipie i które staramy się przekazywać na naszych kursach.

Mamy nadzieję, że to już koniec tej historii. DJ-owi G Smooth życzymy jak najlepiej i wierzymy, że w niedługim czasie udowodni swoją wartość i naprawi swój błąd. Chociaż ciężko będzie mu sprawić, aby DJ-ski świat zapomniał o jego wielkiej porażce.

Afera! DJ set z playbacku na eliminacjach zawodów Red Bull Thre3Style w Australii

Wśród DJ-ów i fanów DJ-ingu z całego świata od kilku dni grzmi, a to wszystko za sprawą niejakiego DJ-a G Smooth. Po wygraniu australijskich eliminacji zawodów Red Bull Thre3Style wrzucił video z zapisem swojego seta na YouTube i FB. Po kilku dniach DJ Vekked, znany z dużej aktywności internetowej mistrz świata IDA oraz DMC, dopatrzył się w nagraniu kilku nieprawidłowości, które po pierwszym obejrzeniu jednoznacznie wskazywały na to, iż G-Smooth zagrał swój set z playbacku… Vekked wrzucił na początku na swój Instagram video, jak australijczyk w ferworze trąca ramie od gramofonu, ale z dźwiękiem nic się nie dzieje. Sprawdźcie sami – link po kilknięciu na zdjęcie.

Zrzut ekranu 2016-07-14 o 08.52.13

Potem internetowa społeczność doszukała się wielu dowodów na to, iż set był zwyczajnie zagrany z playbacku, a DJ G Smooth zagrał go aktorsko jak Leonardo Di Caprio (albo i lepiej). Prawdziwy mistrz, szkoda tylko, że nie tam gdzie trzeba. Ściszone pokrętła level (głośność kanału w mikserze) oraz momenty, gdzie skrecze i inne operacje definitywnie rozjeżdżały się z dźwiękiem załatwiły sprawę do końca. Sam sprawca zamieszania próbował się jeszcze bronić, ale dowody były na tyle jasne, że tylko pogrążał się w kolejnych komentarzach.

13668861_10153594567071479_1461245205121160780_o

Nie trzeba było długo czekać na falę hejtu i zażenowania całą sytuacją, szczególnie, że zawody Thre3Style to marka którą firmują najlepsi i najbardziej znani w tej branży na świecie (np. DJ Jazzy Jeff, Z-Trip czy Skratch Bastid). Na odpowiedź organizatorów nie trzeba było na szczęście długo czekać. Wczoraj podana została do wiadomości decyzja o usunięciu z pierwszego miejsca G-Smooth. Zamiast niego na światowy finał do Chile pojedzie Beast Mode, który uplasował się na drugiej pozycji.

rb

beastmode600

Jak do tego doszło, że sędziowie nie dopatrzyli się oszustwa? Nie wiemy bo nie było nas tam, ale z zapisu video możemy stwierdzić, że set został naprawdę dobrze „zagrany”, dosłownie oskarowo. W komentarzach do oficjalnego oświadczenia Skratch Bastid napisał, że klub zmieniony był w ostatniej chwili, a także wystąpiły duże problemy z opóźnieniem video na ekranach i w internecie. Poza tym pamiętajmy, że przy ocenianiu tego typu zawodów jesteśmy przede wszystkim na imprezie, a Thre3Style to bitwa, która w głównej mierze polega na robieniu show, a nie stricte na DJ-skich umiejętnościach.

Video zostało już usunięte z YouTube, ale na tą chwile jest jeszcze na FB LINK. Poza tym internet zwrócił już uwagę na zgłoszenie G-Smooth, które też zdecydowanie nagrane jest z playbacku LINK. Nie wiemy co gość sobie myślał, ale niech to będzie nauczka dla wszystkich, którzy uważają, że ściema, pajacowanie i robienie z ludzi idiotów jest drogą do sukcesu.